Duszone owoce morza (i oceanu) Po pierwszej edycji owoców morza w sosie mojego pomysłu zostałem lekko przymuszony przez Ulę do powtórki. No i stanąłem przez problemem niepamięci. Wiele razy coś gotuję i nie pamiętam już po chwili jak to robiłem. Coś ładnie pachnie, dobrze wygląda to pod działaniem chwili ląduje na talerzu. Druga edycja, po zaopiniowaniu trafia więc w chmurę informacji o gotowaniu.
czyli odbicie rzeczywistości. Pisane emocjonalnie z perspektywy emigracji polskiej rodziny, szukającej lepszego, chociaż wcale nie do końca łatwiejszego, życia w Hiszpanii